poniedziałek, 26 maja 2014

5 groszówka "widmo" ... ???

Kilka dni temu w serwisie Allegro zakończyła się aukcja 5 groszówki cynkowej Generalnego Gubernatorstwa bitej w okresie II wojny światowej. Niby nic nadzwyczajnego, bo tych monet na rynku numizmatycznym jest wiele i za kilkadziesiąt złotych można kupić naprawdę ładny egzemplarz. Oferowana na tej aukcji jednak taka zwykła nie była. Domel103 wystawił bowiem bardzo rzadki destrukt bez otworu. Ślad po pęknięciu na awersowej stronie, przechodzący również przez miejsce po otworze jest dowodem na to, że jest to 100% oryginał. Moneta osiągnęła cenę 11 300 zł.

Mnóstwo oferowanych "piątek z dziurką" a właściwie błędów bez otworu oferowanych na rynku numizmatycznym to fałszerstwa, powstające współcześnie poprzez precyzyjne zalanie otworu. Jak wyżej wspominałem, sprzedany przez Domela103 egzemplarz to stuprocentowy autentyk, czego niezbitym dowodem jest wyraźny ślad pękniętego stempla przechodzący przez całą średnicę monety.

Jeszcze w trakcie aukcji, ja i mój znajomy z portalu katalogmonet.pl zainteresowaliśmy się tematem i zaczęliśmy drążyć temat tej monety. Przewertowaliśmy wiele publikacji numizmatycznych, odbyliśmy wiele rozmów z uznanymi numizmatykami. Próbowaliśmy znaleźć odpowiedzi przede wszystkim na dwa pytania:

1) na którym etapie procesu produkcji powstały otwory w monecie
2) w jaki sposób powstały destrukty bez wyciętego otworu

 
 
Niestety, ani literatura ani rozmowy z numizmatykami nie dały nam odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Literatura zupełnie milczy na ten temat. Podczas rozmów bardzo często pojawiały się stwierdzenia "być może", "tak mi się wydaje", "według mnie, ale nie mam pewności". 

Niestrudzeni postanowiliśmy pójść nieco dalej. Rozpoczęliśmy żmudne mierzenie monet, oglądanie jej pod lupami z bardzo dużym powiększeniem i w końcu porównaniem monet z oryginalnymi stemplami, które przechowywane są w Gabinecie Numizmatycznym Mennicy Polskiej. Wszystko zaczęło się układać w jedną logiczną całość. Po dogłębnej analizie doszliśmy do pewnych wniosków, które zostały potwierdzone przez technologów z wieloletnim doświadczeniem menniczym. 

Obecnie dopracowujemy artykuł na ten temat, który wzbogacimy o liczne zdjęcia. Artykuł ukaże się już za kilka dni na zaprzyjaźnionym portalu www.katalogmonet.pl. Przejrzeliśmy naprawdę wiele pozycji numizmatycznych i w żadnej nie znaleźliśmy ani słowa na nurtujące nas pytania. Zaryzykuję stwierdzenie, że Nasz artykuł będzie pionierskim materiałem, próbującym rozwiązać tajemnicę tej na pierwszy rzut oka niepozornej monety. Tak wiem trzymam w niepewności i stopniuję napięcie, ale myślę, że bęzie warto poczekać jeszcze tych kilka dni.

ps. jeśli ktoś z Was Drodzy czytelnicy ma swoją teorię dot. powyższych pytań, zachęcam do kontaktu mailowego lub do wyrażenia swojej opinii w komentarzu poniżej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz